Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

Lojalność, etyka zawodu a primum non nocere

W celu wywołania dobrej atmosfery, zacznę od rzeczy przyjemnej. Nie tak dawno dostałam bransoletkę, o taką:



W bransoletce jestem zakochana z uwagi na przesłanie. Otóż stoi tamże jak byk: PRIMUM NON NOCERE. Dźwięczna jestem przyjaciółce, osobie wszechstronnie uzdolnionej, która rękoma działa (link wcześniej), naucza i tłumaczy, człowiek orkiestra po prostu, niemniej nie o hymnach na cześć Sylwii miała być mowa :) Właśnie, bransoletka i jej przesłanie: "Po pierwsze, nie szkodzić", bo tak tę hipokratesową maksymę należy rozumieć. Słowa mądre i głębokie, i wbrew pozorom wcale nie odnoszące się wyłącznie do zawodu lekarza, jak na pierwszy rzut oka można pomyśleć. Są dla mnie inspiracją od lat - w życiu zawodowym i prywatnym. Co oznaczają w życiu zawodowym? 
1. Odpowiedzialność za pacjentów - tych, z którymi mam bezpośredni kontakt (przekładając ich dokumentację i - okazyjnie - konsultacje) oraz tych, na których pośrednio wpływa moja praca: bo leczący ich lekarze szkolą się z artyku…

Jak się cenisz, tak Cię piszą.

I znów mnie sprowokowali koledzy z grupy twarzoksiążkowej. I znów o stawkach będzie. Muszę, bo się uduszę...
Młody kolega, świeżo w zawodzie jak rozumiem, pyta o wycenę tekstu. Tekstu, jak pisze, jest 15 tys. znaków (domniemam, że ze spacjami, bo jeśli nie to jeszcze gorzej...), radzi się w kwestii wyceny (zaproponowano mu 250 zł za całość). OK, młody jest, wybaczyć można. Tekst, co istotne, techniczny. 
OK, wykonałam swoje słupki zatem i wyszło mi, że 15 tys. znaków to 8.33 strony po 1800 zzs każda (zakładając, że kolega operował danymi w wersji "ze spacjami"), a zaproponowane 250 zł oznacza, że będzie tłumaczył tekst techniczny za 30 PLN od strony z rozliczeniem do 2 msc po przecinku (mało profesjonalny sposób rozliczania skądinąd). Na jego tekście ktoś kiedyś zarobi daleko więcej niż 30 PLN od strony, podkreślę, więc czemu specjalista ma być traktowany jak piąte koło u wozu i sprzątaczka? Nie pasowało mi to i zapragnęłam się odezwać, tymczasem...
... tymczasem odezwał się ko…