wtorek, 3 stycznia 2017

Agony Aunt #1 "Jak podszkolić terminologię medyczną?"

Postanowiłam nadawać wspólny tytuł wszystkim postom inspirowanym przez czytelników, agony aunt oczywiście przychodzi mi do głowy jako pierwsze, więc szybko, szybko - zanim do nas dotrze, że to zupełnie bez sensu... :)

Ostatnio na zaprzyjaźnionej grupie facebookowej (tak, wiem, nie mówi się "na grupie", niemniej jest to jeden z moich ulubionych błędów językowych, który sobie hoduję jak paprotki i hodować będę) padło pytanie, zaadresowane w pewnym momencie osobiście do mnie (ała - nie wywinę się, należy odpowiedzieć) dotyczące "podszkolenia terminologii medycznej". Ponieważ jest to już któryś z rzędu pytacz (średnio co miesiąc ktoś/ coś w podobnym wątku wrzuca i albo mnie taguje, bo dyskusja jest publiczna, albo po prostu pisze do mnie maila... Z mailami mam tak, że odpisuję, gdy mam chwilę, a gdy nie mam... to ich nie widzę, albo zapominam szybko, że były - o ile nie dotyczą zlecenia i nie są dziko pilne - więc nie wiem, ile takich maili poszło w zapomnienie, za co z tego miejsca PT Czytelników serdecznie przepraszam). Postanowiłam jednak to nadrobić i teraz, poniżej wrzucić listę moim zdaniem wartościowych pomocy naukowych i strategii, które pomagają rozwinąć znajomość terminologii medycznej (w sumie po polsku powinno być "mianownictwa medycznego", ale nie czepiajmy się szczegółów...). Część z nich jest dostępna publicznie za darmo (będą linki!), część z nich należy sobie wyszukać, bo są, ale niekoniecznie superotwarcie/ superlegalnie (będę pisać, że do wyszukania, niech PT Czytelnik wykaże inicjatywę i skilla), część należy kupić, a cena ich powala zwykle na kolana... Oto zatem subiektywna lista Karoliny Kalisz:

Część 1. Podręczniki terminologii

1. Quick medical terminology. Jako krótki kurs, wrzucam na początek, bo jeśli ktoś się bierze za naukę, to znaczy, że wiedza jest potrzebna na już, a pogłębianie będzie dokonywane w terminie późniejszym i zwykle etapami. Książka dostępna tutaj.

2. Medical Terminology: A short course. Próbki dostępne tu i tu, reszta do kupienia (albo wyszukania).

3. Moja ukochana pozycja: The Language of Medicine, do kupienia (albo wyszukania). Osobisty egzemplarz przyleciał do mnie z USA w walizce kolegi, któremu po dziś dzień jestem za to wdzięczna!

4. Medical terminology systems. A body system approach. Dostępna tu

5. Medical Terminology - an Illustrated Guide, dostępna tu

6. Jako ciekawostka - skrypt dla pielęgniarek wojskowych z USA, dostępny tu

7. Ściągawka ze skrótów, dostępna tu

8. Ciekawe artykuły nt. podstawowej terminologii są również tutaj, a dodatkowo sporo linków zebrałam na moim profilu na Pintereście. Wprawdzie używam go głównie do celów nauczycielskich, ale terminologia się poniekąd w to nauczanie wpisuje (mocno poniekąd!). 

Część 2. Słowniki

1. Stedman's Medical Dictionary, koniecznie jednojęzyczny! WWW z opcją wykupienia abonamentu tutaj, ja mam wersję papierową, strona zawiera również dodatki, ilustracje objaśniające i videoclipy dostępne bezpłatnie. 

Część 3. Gdy ogarniesz powyższe :)

Należy wówczas skupić się na konkretnej specjalizacji, która Cię interesuje. Ciężko mi w tym miejscu wytoczyć baterię linków na każdą okazję, niemniej na początku dobrym źródłem będą podręczniki medyczne w języku angielskim (skoro terminologia znana, to teraz można iść w pogłębianie wiedzy) - tych jest na tony w internecie. 

W przypadku osób już posiadających podstawową wiedzę medyczną, które poznały terminologię angielskojęzyczną i chcą się uczyć dalej - polecam wszystko z serii British Journal of ... (tu wstawić specjalizację) i American Journal of ... (tu wstawić specjalizację, dostępne tu i tu, na stronach wydawców, albo na stronach poszczególnych towarzystw medycznych, np. tu), jako źródło ładnie napisanych artykułów z interesującej dziedziny.

P.S.1 Drogą na skróty wydaje się skorzystanie z kursu terminologii online, np. tu albo tu, już na początku drogi. Ja tak nie lubię, specjalizuję się bowiem w wyważaniu otwartych drzwi, ale co kto woli... Natomiast należy zauważyć, że oferta kursów dla osób znających już podstawy terminologii, jest faktycznie bogata i bardzo interesująca, oto kilka przykładów na coursera albo stanford

P.S.2 Czy wiedzieliście, że nawet najlepsza znajomość terminologii nie gwarantuje, że spod Waszych palców wypłynie piękne tłumaczenie lub/oraz piękny artykuł naukowy? Ale o tym innym razem...


Galeria