czwartek, 18 kwietnia 2013

Ogłoszenie


Przekład pod lupą

STUDENCKO-DOKTORANCKA KONFERENCJA PRZEKŁADOZNAWCZA KOŁA NAUKOWEGO TRANSLATE IT

Studenckie koło naukowe Translate IT! działające przy Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego ma zaszczyt zaprosić studentów oraz doktorantów na konferencję przekładoznawczą pt. „Przekład pod lupą”.

Konferencja poświęcona będzie problemom, jakie napotyka tłumacz podczas pracy z tekstem.

W szczególności interesować nas będą następujące zagadnienia:

1. Przekład literacki
2. Przekład specjalistyczny:
a. Tłumaczenia przysięgłe
b. Tłumaczenia ustne
c. Przekład audiowizualny oraz audiodeskrypcja

Konferencja odbędzie się 1 i 2 czerwca 2013r. w Warszawie w sali 200 budynku Zarządu Samorządu Studentów na Małym Dziedzińcu UW (budnek nr 25 na mapie).

Referaty powinny być wygłoszone po polsku lub po angielsku i trwać około 15min., lecz nie dłużej niż 20min. Uczestnicy będą mieli do dyspozycji komputer, projektor oraz sprzęt nagłaśniający.

Prosimy o przesyłanie abstraktów (max. 200 słów, w języku polskim lub angielskim) na adres translateit.uw@gmail.com do 5 maja 2013r. Abstrakt powinien zawierać tytuł wystąpienia oraz imię i nazwisko referenta, kierunek studiów, uniwersytet.

Opiekunowie naukowi koła Translate It zastrzegają sobie prawo poddania abstraktów wstępnej ocenie i selekcji najlepszych propozycji. Potwierdzenie uczestnictwa w konferencji oraz szczegółowy program zostaną przesłane do 13 maja.

Referenci otrzymają zaświadczenie o uczestnictwie. Udział w konferencji jest bezpłatny.

Zapraszamy na stronę koła na portalu Facebook, gdzie zostaną umieszczone informacje na temat konferencji i innych przedsiewzięć http://www.facebook.com/translateit.uw

W przypadku wątpliwości prosimy o kierowanie pytań na adres translateit.uw@gmail.com lub do organizatorów.

Opiekunowie naukowi koła Translate IT!:

dr hab. Anna Cetera
dr Magdalena Kizeweter

Organizatorzy konferencji:

Karolina Krajewska karolinakrajewska@onet.pl
Karolina Zborzyńska kzborzynska@gmail.com

czwartek, 4 kwietnia 2013

MARKETINGowo

Ponieważ marketingiem własnych usług trudnię się osobiście, temat ten jest bliski mojemu sercu i jakieś-tam przygotowanie zawodowe do tego również posiadam (2 semestry z b. wymagającą panią dr w trakcie studiów HR). Niemniej jednak ani doświadczenie życiowe, ani wiedza teoretyczna nie pozwoliły mi uzyskać satysfakcjonującej odpowiedzi na poniższe pytanie:

W jakim języku powinnam prowadzić ten blog oraz fanpage na FB? 

Postanowiłam zatem ponownie rozważyć je, na piśmie, na łamach samego bloga. Przyczynkiem do rozmyślań stały się niedawna konferencja Translation and Localization Conference, w której niedawno uczestniczyłam i kilka poznanych tam osób. Ale po kolei.

W trakcie konferencji moją uwagę zwróciło wystąpienie Marty Stelmaszak. Konkretne, ustrukturyzowane, dotyczące brandingu we wszelkich jego przejawach. Oczywiście Marta zadbała o to, by wszystkie wskazówki odnosiły się w sposób praktyczny do prowadzenia działalności związanej z tłumaczeniami. Podjęła temat nazwy, logo, wizytówek, strony www, serwisów społecznościowych etc. Ciekawie (i z detalami) opisała "swojego typowego klienta", któremu nadała robocze imię Johny the Lawyer. Generalnie zgadzamy się co do meritum, prezentacji słuchałam z zaciekawieniem i prawdziwą przyjemnością.  

Po konferencji zajrzałam sobie na linkowaną powyżej stronę Marty, jej konta na Facebooku i Twitterze i wróciła do mnie stara refleksja - polski czy angielski, oto jest pytanie... Odpowiedź Marty - wyrażona pośrednio - brzmi "po angielsku".

Dodatkowo powodów do rozważań dołożyła mi znana wcześniej wirtualnie, a w trakcie konferencji poznana osobiście, Maja Źróbecka. Również szalenie aktywnie udziela się w sieci, bloguje, jest obecna na Facebooku i Twitterze - i znakomita większość tego, co tam się dzieje, dzieje się w języku angielskim. Odpowiedź Mai jest zatem niemal jasna.

Czyżbym zatem - pomyślałam - była aż taką zatwardziałą konserwą, by nie iść z duchem czasu i trzymać się uparcie języka ojczystego? Może nie dostrzegam korzyści, jakie mogłabym z tego osiągnąć?

Te pytania prowadzą do korzeni strategii marketingowej, czyli wizji/ misji oraz określenia rynku i grupy docelowej. 
Wizja = ja za X lat. Gdzie chcę być i co osiągnąć?
Misja = mój cel. Co chcę robić?
Rynek = odbiorcy indywidualni czy biznesowi? W jakim kraju?
Grupa docelowa = kogo na tym rynku chcę w szczególności zainteresować moimi usługami? I tu opis typowego klienta w wykonaniu Marty przychodzi na myśl - kim jest z zawodu? ile ma lat? gdzie mieszka? jak wygląda jego sytuacja rodzinna? czego się boi? czego potrzebuje...? 

No właśnie... kim jest mój "Johny the Lawyer"? I przede wszystkim: w jakim języku się komunikuje? Odpowiedź na to pytanie powinna pomóc w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie postawione na wstępie. I jeszcze jedna kwestia - rzucać się od razu na wszystkie grupy docelowe, czy trafiać do nich pojedynczo, na spokojnie? 

W przypadku tłumacza aspirującego do posiadania klientów docelowych, rynek nigdy nie będzie jednolity, choćby ze względu na różnice kulturowe i językowe. W przypadku tłumacza medycznego będą to zarówno klienci indywidualni, jak i firmy - od niewielkich po ogromne, i to z różnych branż. Jak zrównoważyć to na jednej tylko stronie www, na jednym tylko fanpage'u i jednym profilu na Twitterze

Nie wiem, na ile jest to słuszne podejście (historia osądzi - jak zawsze i wszędzie), ale ja postawiłam na pewien rozdział. Do klientów polskich trafiam przez stronę www, przez fanpage na FB i GoldenLine. Dla zagranicznych jest Linked-In i Twitter. Kanałów komunikacji marketingowej z Polakami jest więcej, bo i takich klientów jest więcej. "Obstawiam" głównie konferencje odbywające się w Polsce, tłumaczę dla polskich firm lub polskich oddziałów firm zagranicznych, bądź dla polskich lekarzy i pacjentów. Potencjalnych klientów spoza kraju mogę zatem przyciągać profilami w bardziej "światowych" serwisach, za jakie uważam dwa wspomniane. 

Czy konferencje uczą wobec tego? - A jakże, a co najmniej pomagają zebrać myśli i zdefiniować własne stanowisko w danej sprawie. Podobnie jak znajomości z ciekawymi ludźmi.

P.S. Czy Państwo wiedzą, że na Google+ też mnie można znaleźć?

wtorek, 2 kwietnia 2013

Learn medical terminology - a crazy game ;)

Now, I'd like to show you a game I've just created at zondle.com website.
This is intended for all medical translation newbies and covers only 10 simple question on medical word roots.
Feel free to play and submit your scores with feedback. Hope you enjoy this!!!


zondle - games to support learning

Galeria