Przejdź do głównej zawartości

How not to translate...

Chyba nie jest z nami, proszę Czytelnika, tak źle. Z nami, czyli tłumaczami pracującymi na ziemi ojczystej, przekładającymi mądre teksty na polski. Ma to jakiś sens, ład i skład oraz jakość wyższą niż praca kolegów zza mórz siedmiu. Dlaczego tak uważam? Proszę bardzo - oto przykład wykopany na stronach Europejskiej Agencji d/s Leków (European Medicines Agency, EMA). Szukałam potwierdzenia jednego faktu nt. produktu leczniczego, którego wszystkie linkowane poniżej dokumenty dotyczą - no i znalazłam: jeden z dokumentów jest mi b. dobrze znany i pewnie gdybym poszperała, to by się okazało, że jeszcze gdzieś na moim dysku tkwią jego wersje robocze zapisywane "na wszelki wypadek" (dokumenty 1 i 3), drugiego nie widziałam wcześniej na oczy (dokumenty 2 i 4).

Dokument 1 - tłumaczenie z angielskiego na polski wykonane przez polskiego tłumacza

Dokument 2 - tłumaczenie z angielskiego na polski wykonane przez ... nie wiem kogo, ale tłumacz to w moim odczuciu nie był, choć etatowy i unijny

Dokument 3 - oryginał Dokumentu 1 w języku angielskim, do porównania

Dokument 4 - oryginał Dokumentu 2 w języku angielskim, do porównania

Dokument 2, będący tłumaczeniem dokumentu 4, poruszył mnie na tyle, że zrobiłam sobie listę pojawiających się w nim "kffiatków", którą prezentuję Czytelnikowi pod rozwagę ze słowem przestrogi "Jak nie należy tłumaczyć" ("How not to translate" - inspiracja tytułem książki by Trinny Woodall & Susannah Constantine):

Oryginał:
Lucentis is used to treat adults with the ‘wet’ form of age-related macular degeneration (AMD) or macular oedema (swelling) caused by diabetes. These are diseases that affect the central part of the retina (called the macula) at the back of the eye and cause loss of ‘straight-ahead’ vision.

Tłumaczenie:
Preparat Lucentis stosuje się w leczeniu pacjentów z wysiękową postacią zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD, ang. age-related macular degeneration) lub z towarzyszącą cukrzycy opuchlizną (obrzękiem plamki żółtej oka). Choroba ta dotyczy centralnej części siatkówki (określanej jako plamka żółta) na dnie oka i powoduje utratę widzenia centralnego („na wprost”).

Analiza:
Brawo za wysiękową postać AMD i fantazję ad. widzenia centralnego (należy sprawiedliwość temu tłumaczu oddać).
Reszta natomiast, cóż, po prostu wklejam swoją - stworzoną na poczekaniu - wersję tego fragmentu, to będzie jedyne sensowne rozwiązanie: Lucentis stosuje się do leczenia pacjentów dorosłych z wysiękową postacią zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD) lub obrzękiem (opuchlizną) plamki spowodowanym przez cukrzycę. Są to schorzenia środkowej części siatkówki oka (zwanej plamką) umiejscowionej w tylnej jego części, które powodują utratę widzenia "na wprost".
I tak najbardziej powala na kolana stosowany dalej konsekwentnie jako odpowiednik DME zwrot "opuchlizna plamki na te cukrzycy" :)

Oryginał:
Two of the studies compared Lucentis with a sham injection.
Tłumaczenie:
W dwóch spośród przeprowadzonych badań preparat Lucentis porównywano z symulowanym
wstrzyknięciem.
Komentarz:
W dalszej części dokumentu jako odpowiednika "sham/ sham injection" używane są m.in. "zabieg symulowany", "wstrzyknięcie placebo".... a nie dało się po prostu "iniekcja pozorowana"? Czy stosowanie spójnej terminologii jest naprawdę takie trudne?

No właśnie... tkwiąc w temacie przez dłuższy czas i zasadniczo znając ten lek na wylot niemalże, nie mogłam się powstrzymać od upuszczenia kilku mililitrów jadu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Agony Aunt #1 "Jak podszkolić terminologię medyczną?"

Postanowiłam nadawać wspólny tytuł wszystkim postom inspirowanym przez czytelników, agony aunt oczywiście przychodzi mi do głowy jako pierwsze, więc szybko, szybko - zanim do nas dotrze, że to zupełnie bez sensu... :)

Ostatnio na zaprzyjaźnionej grupie facebookowej (tak, wiem, nie mówi się "na grupie", niemniej jest to jeden z moich ulubionych błędów językowych, który sobie hoduję jak paprotki i hodować będę) padło pytanie, zaadresowane w pewnym momencie osobiście do mnie (ała - nie wywinę się, należy odpowiedzieć) dotyczące "podszkolenia terminologii medycznej". Ponieważ jest to już któryś z rzędu pytacz (średnio co miesiąc ktoś/ coś w podobnym wątku wrzuca i albo mnie taguje, bo dyskusja jest publiczna, albo po prostu pisze do mnie maila... Z mailami mam tak, że odpisuję, gdy mam chwilę, a gdy nie mam... to ich nie widzę, albo zapominam szybko, że były - o ile nie dotyczą zlecenia i nie są dziko pilne - więc nie wiem, ile takich maili poszło w zapomnienie, za co z…

Karta informacyjna leczenia szpitalnego - szkolenie ONLINE z zakresu tłumaczeń medycznych

Po sukcesie specjalistycznego szkolenia z zakresu tłumaczeń medycznych dla tłumaczy języka angielskiego "Karta Informacyjna Leczenia Szpitalnego" sprzed roku, czas na wersję online. Tak, tak - szkolenie online tłumaczy medycznych jest możliwe. 

Moja wersja online jest rozszerzona w stosunku do zawartości kursu stacjonarnego (perfekcjonizm nie pozwala mi nie wyważać otwartych drzwi celem ulepszania tego, co już istnieje i jest uznane za dobre). Chcąc podtrzymać dobrą tradycję "jedynego w swoim rodzaju" szkolenia, wersja online w każdym z modułów zawiera również część praktyczną - przedstawiających proces wykonywania tłumaczenia medycznego "krok po kroku". Po raz pierwszy uczestnik ma możliwość towarzyszenia tłumaczowi medycznemu w pracy nad konkretnymi tekstami, może 'pinch with pride' różne strategie rozwiązywania napotykanych problemów terminologicznych i merytorycznych.

I tak, moduł 1 kursu obejmuje omówienie struktury karty informacyjnej leczenia…

Historia pewnego tłumaczenia...

Jest to historia, której świadkiem byłam osobiście w październiku 2008 i którą potem wielokrotnie słyszałam opowiadaną w kuluarach zjazdów okulistycznych (okazuje się, że słyszałam to nie tylko ja sama... niestety).

W październiku 2008 w Warszawie odbywało się jednodniowe sympozjum z dziedziny okulistyki. Zostałam na nie zaproszona jako tłumacz totalnie "z łapanki", tzn. ktoś, kto był zamówiony, w ostatniej chwili zrezygnował, organizator w panice obdzwonił wszystkie możliwe agencje i na wszystko się profilaktycznie zgodził. Kabina stała i groziło jej, że będzie stać pusta... a wystąpienia gości zagranicznych stanowiły mniej więcej połowę programu.

Dotarłam na miejsce nieco zdziwiona faktem, że jestem tam sama (acz wynagrodzenie miało mi to zrekompensować z nawiązką), o planach dotyczących pojawienia się drugiego tłumacza nikt mi nie powiedział. Impreza się zaczęła zgodnie z harmonogramem, temat miły (AMD), zaczęłam mówić...

Po blisko 30 minutach mojego mówienia drzwi kabin…